Dzisiaj, właściwie każda (szanująca się) strona w Internecie ma podpięte takie czy inne statystyki. Systemów analizujących ruch na naszych stronach jest niezliczona ilość. Tylko po co nam właściwie te informacje?

Większość użytkowników zadowala się podstawową informacją o ilości odsłon strony, co bardziej świadomi podglądają jeszcze ilość unikalnych użytkowników, a nieliczni tylko wykorzystują potencjał drzemiący w zbieranych danych.

Chyba nie będzie niespodzianką, jeżeli napiszę (całkowicie nieobiektywnie) że najlepszym systemem do analizy ruchu na stronie jest Google Analytics. Ciągle rozwijany i rozbudowywany o nowe raporty i zestawienia, pozwala nawet tym najbardziej wymagającym użytkownikom, tworzyć własne kompilacje informacji.

Żeby przybliżyć troszkę jak ciekawe wnioski można wysnuć analizując zebrane dane, posłużę się przykładem.

Na początku miesiąca razem z Marcinem zrobiliśmy (trochę przez przypadek) małą stronę – wyszukiwarkę aptek. Oczywiście od samego początku pozwoliliśmy mechanizmom Googla obserwować wszelki ruch na stronie. Strona dostępna jest od 02.11.2009, czyli praktycznie cały miesiąc. Korzystając dzisiaj z pięciu minut wolnego czasu przy kawie postanowiłem pogrzebać sobie troszkę w statystykach. Zainteresował mnie zestaw raportów o dźwięcznej nazwie: trendy użytkowników.

Trendy użytkowników

Jako jedne z nielicznych pozwalają na analizę rozkładu godzinowego odwiedzin na stronie, czyli inaczej mówiąc o której godzinie najwięcej osób podziwiało nasze wypociny. Przeglądając dane dzień po dniu z całego miesiąca zaobserwowałem ciekawe prawidłowości, z których części należało się spodziewać, ale niektóre dają sporo do myślenia.

Poniedziałek – czwartek
Kolejne dni tygodnia, czyli od poniedziałku do czwartku specjalnie mnie nie zaskoczyły. Jako że przede wszystkim podstawową funkcjonalnością serwisu jest wyszukiwanie dyżurów aptek, do przewidzenia było, że najwięcej odwiedzin będzie w czasie kiedy większość aptek jest zamknięta – czyli w nocy. I faktycznie gros odsłon przypada na okres nocny, ciekawe może być to, że szczyt przypada po godzinie 20:00. Wiadomo, każdy z nas przypomina sobie że miał kupić jakąś aspirynę, albo że założyliśmy bobasowi ostatnią pieluchę dokładnie w momencie kiedy apteki się zamykają. Coś w tym jest – ile razy zdażyło mi się być w aptece przed samym jej zamknięciem, zawsze zastawałem kolejkę pod same drzwi.

Piątek
Troszkę od tygodniowego trendu odbiega piątek. Tutaj szczyt odwiedzin rozkłada się na 3 godziny – pomiędzy 19:00 a 21:00. Zapewne zdecydowany wpływ ma na to imprezowy charakter początku weekendu. Wiadomo, każdy myśli tylko jak tu się zabezpieczyć przed kacem i niechcianą ciążą po wieczornej imprezie. Producenci specyfików na kaca i produktów z latexu na pewno zacierają w piątki ręce.

Sobota
Również specjalnie nie zaskakuje. Tutaj odwiedziny rozkładają się mniej więcej równo przez całe popołudnie i wczesny wieczór, z lekkim wzrostem zaraz po 13:00 i około 20:00. Potwierdza się wcześniejsza teza, że przypominamy sobie o zakupach dokładnie w momencie jak się apteki zamykają, czyli część po godz. 13:00/14:00, a część o 20:00.

Niedziela
Zdecydowanie największą niespodzianką okazała się niedziela. To co zobaczyłem spowodowało, że zakrztusiłem się sączoną właśnie kawą. Zastanawiałem się co o tym myśleć, ale wytłumaczenie wydaje się być proste i oczywiste. Tak jak widać na wykresach poniżej w każdą niedzielę apteki dyżurne cieszyły się największą popularnością w okolicach 8:00 rano.  Zawsze myślałem że o tej godzinie, w niedzielę normalni ludzie śpią. Mniej normalni, którzy poprzednią noc spędzili na imprezie powinni spać – nawet mocniej. I tylko nieliczni, nawiedzeni wędrują o tej godzinie do różnego rodzaju świątyń celem zaspokojenia swoich potrzeb duchowych. Więc gdzie tu miejsce na szukanie aptek w sieci? Tak jak napisałem odpowiedź jest prosta. Jest to ta sama grupa ludzi co w piątek i ta, co powinna wydawało by się, najmocniej spać. Ale kac zarówno ten alkoholowy jak i moralny jest nieubłagany, budzi o świcie i zmusza do zażycia środków przeciwbólowych, albo tych „po”…

Niedzielne wizyty

Ale to są oczywiście moje domysły i ciekaw jestem ile w tym może być prawdy. Bardzo bym chciał zobaczyć zestawienie naszych odwiedzin z niedzieli z np. tymi z serwisu wpadka.pl.  A Wy?

To tyle na temat praktycznego zastosowania Google Analytics. Przykładów można mnożyć wiele, ale ten wydał mi się co najmniej interesujący. Zachęcam was do zaglądania w statystyki, nigdy nie wiadomo co ciekawego może się tam znaleść.

http://aptekidyzurne.blox.pl
http://dyżuryaptek.pl

This article has 1 comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.